• 21.04.2018 Sobota 71
  • 21.04.2018 Sobota 34
  • 22.04.2018 Niedziela 32
  • 22.04.2018 Niedziela 51
  • 22.04.2018 Niedziela 50

Akademicy uciekają strefie spadkowej

16.04.18Utworzono
/uploads/assets/983/azs gdansk.jpg
Jedna bramka zdecydowała o zwycięstwie Akademików z Gdańska nad beniaminkiem z Białegostoku. Przegrana ekipy z Podlasia zasmuciła nie tylko kibiców w Białymstoku, ale także fanów w Katowicach i Wieliczce – miastach, które wraz z gdańszczanami, rywalizują o zachowanie ligowego bytu w FE.

 

Lepiej w poniedziałkowy mecz weszli goście z Białegostoku, ale wszystkie ich początkowe próby, jak i te późniejsze gospodarzy, były niedokładne. Gdańszczanie pierwsze ostrzeżenie wysłali rywalom po strzale Wojciecha Pawickiego, kiedy to piłka zatrzymała się na słupku. Na odpowiedź beniaminka trzeba było trochę poczekać. Próbę Michała Osypiuka wybronił Jacek Burglin, który był jedną z najjaśniejszych postaci w ekipie Akademików. Próbował go jeszcze w pierwszej połowie zaskoczyć między innymi Krzysztof Kożuszkiewicz, po stronie gospodarzy aktywni byli Mateusz Wesserling i wspomniany wcześniej Pawicki. Tuż przed przerwą starał się Burglina pokonać jeszcze Adrian Citko.

 

W drugiej połowie kibice oczekiwali ciekawszego meczu. Emocji nie brakowało, ale czystych, klarownych sytuacji bramkowych za wiele nie było. Dokładność nie była najmocniejszą strona obu ekip, a gdy już dochodziło do spięć pod bramkami, to czujni byli obaj golkiperzy. Dogodne okazje mieli Michał Maciąg i Wesserling, ale wynik na tablicy świetlnej pozostawał bez zmian. W ostatnich dziesięciu minutach śmielej zaatakowali gospodarze. Próbowali Michał Horbacz i Mateusz Osiński, a akcję na wagę trzech punktów wykończył precyzyjnym strzałem Jakub Domżalski.

 

Goście po tej stracie ruszyli do ataku, dzięki czemu emocje w końcówce były większe. Gdańszczanom pomogła poprzeczka, w odpowiedzi gospodarze przymierzyli w słupek. W samej końcówce ofensywne zapędy białostoczan mogły zakończyć się dla nich kolejnymi stratami – bliscy podwyższenia wyniku byli Wesserling i Piotr Wardowski. W ostatniej minucie goście postawili wszystko na jedną kartę i w ciągu sześćdziesięciu sekund kilkukrotnie było bardzo gorąco pod bramką Burglina, ale ostatecznie „świątynia” gospodarzy pozostała nie zdobyta.

 

AZS UG Gdańsk – MOKS Słoneczny Stok Białystok 1:0 (0:0)

Bramka: Domżalski (34)

 

foto: AZS Gdańsk

Newsletter

Zapisz się do newslettera i bądź na bieżąco