Gwiazdy wygrywają, mistrz coraz wyżej

17. kolejka rozpoczęła się od derbowego starcia GKS-u Tychy z Rekordem Bielsko-Biała. Oba zespoły miały różny cel, ale jeden mianownik do jego osiągnięcia. Miejscowym zależało przede wszystkim na przybliżeniu się do najlepszej ósemki, goście natomiast chcieli utrzymać bezpieczną przewagę nad trzecią Akademią Futsal Pniewy, bo prowadzącej Wisły Krakbet Kraków już raczej nie przeskoczą.

- Był to typowy mecz cios za cios - przyznał Krystian Brzenk, bramkarz Rekordu. Jak się okazało tych ciosów więcej i celniejsze wyprowadzili bielszczanie. A ozdobą spotkania było trafienie z rzutu wolnego w „okienko” Pawła Machury. - Nie sądzę, żeby GKS miał większe problemy po tej porażce z utrzymaniem się w lidze. Być może nie zdołają załapać się do ósemki, ale po wzmocnieniach zawodnikami z FC Siemianowice Śląskie powinni sobie poradzić w „dolnej” grupie - pocieszał przegranych kolegów Piotr Bubec, zawodnik ekipy z Cygańskiego Lasu.

Wciąż nie zwalnia tempa rudzka Gwiazda. Podopieczni Rafała Krzyśki graja „radosny” futsal i w każdym meczu można spodziewać się kilku bramek. Nie inaczej było w starciu z Marwitem Toruń. Miejscowi ograli faworyta, mimo że w drugiej połowie grali praktycznie tylko w szóstkę i to młodzieżą. - Brawo dla chłopaków, bo zostawili sporo serca na parkiecie - chwalił grający trener Gwiazdy. Spotkanie to oglądał czeski selekcjoner biało-czerwonych Vlastimil Bartoszek. - Torunianie nieźle prezentowali się w pierwszej połowie, szczególnie w jej końcówce. Ale to nie wystarczy, aby wywalczyć komplet punktów. W drugiej połowie Gwiazda była lepsza. W jej szeregach dobre spotkanie rozegrał bramkarz Rafał Krzyśka - podsumował szkoleniowiec.

Niespodzianki nie było za to w Pniewach. Tamtejsza Akademia, która w końcu wchodzi na właściwe tory godne mistrza Polski bez problemu poradziła sobie z przeżywającą kryzys Pogonią '04 Szczecin. Koncertową grę zademonstrował Bartosz Łeszyk. Kapitan miejscowych zdobył gola i zaliczył dwie asysty.

Strata punktów przez Pogoń ucieszyła chorzowski Clearex. Radość byłaby jeszcze większa, gdyby podopiecznym Rafała Barszcza udało się zgarnąć pełną pulę w Chojnicach. Starcie z Red Devils zakończyło się „tyllko” remisem. Dodajmy, że wszystkie trzy drużyny wciąż walczą o najlepszą ósemkę.

Na zakończenie zmagań doszło do szlagieru na szczycie. Liderująca Wisła Krakbet Kraków podejmowała trzecią do tej pory siłę Gattę Active Zduńska Wola. Zapowiadały się więc spore emocje. Tymczasem po niespełna kwadransie było już praktycznie po wszystkim. Skutecznością wykazał się Rafał Franz, który dwukrotnie dał prowadzenie krakowianom i później poszło z górki.

Foto: Wiola Borzym / Pogoń '04 szczecin



  • Tabela
  • Wyniki
M P
1 Wisła Krakbet Kraków 22 61
2 Rekord Bielsko-Biała 22 44
3 Akademia FC Pniewy 22 39
4 Gatta Active Zduńska Wola 22 37
5 Marwit Toruń 22 36
6 Gwiazda Ruda Śląska 22 34
7 Clearex Chorzów 22 28
8 Pogoń '04 Szczecin 22 27
9 GKS Tychy 22 22
10 Red Devils Chojnice 22 21
11 TPH Polkowice 22 8
12 FC Siemianowice Śl. 22 17
Mecze finałowe - mecz 3
2012-05-18 - 2012-05-19
Akademia Pniewy - Wisła Kraków
Gatta - Rekord B.B.
Play Out - Kolejka 6
2012-05-20 - 2012-05-20
Red Devils - GKS Tychy

SPONSOR TECHNICZNY PARTNER PARTNERZY MEDIALNI