logo sknew         pzpnlaczy          select          rekord          logo darkomp         superexpressbelka

Gatta wobec siły Pogoni '04 bezradna

Gatta wobec siły Pogoni '04 bezradna
Utworzono: sobota, 15, kwiecień 2017 12:01

Stolica Pomorza Zachodniego nie okazała się gościnna dla najlepszej drużyny ubiegłego sezonu. To był świetny mecz portowców i najsłabszy graczy ze Zduńskiej Woli, ci woleliby o nim jak najszybciej zapomnieć.

Daniel Krawczyk, Michał Marciniak dla Gatty oraz dwa razy Artur Jurczak dla Pogoni’ 04 - oni strzelali w jesiennym, remisowym meczu. Do sobotniego spotkania goście przystępowali z drugiego miejsca, w pamięci mając pokonanie Rekordu Bielsko-Biała, ponadto z czternastopunktową przewagą nad szczecinianami. Atuty ekipy z łódzkiego nie miały jednak w sobotę żadnego znaczenia.

Była trzydziesta sekunda, kiedy przyjezdnym pomogło szczęście – Artur Jurczak zamiast do siatki, trafił w słupek. Futsalówka otarła go także po strzale Michała Marciniaka, taka była odpowiedź Gatty.  W piątej minucie Kamila Lasika w nieco akrobatyczny sposób próbował Michał Klaus, ale również przeszkodził mu – a jakże!- słupek.

Nie pomylił się natomiast w ósmej minucie Adam Jonczyk, przy czym jego gol był pokłosiem uderzenia Dominika Soleckiego z dystansu. Miejscowi wyszli na prowadzenie. Podwyższyć szybko mógł je Mateusz Gepert.

- Pracujemy! Pracujemy! – krzyczał do swoich kolegów bramkarz Dariusz Słowiński.

Bliski wyrównania był Daniel Krawczyk, nie wykorzystał jednak świetnego podania z prawego skrzydła Igora Sobalczyka. Za to drugi raz tego dnia na listę strzelców wpisał się Adam Jonczyk, zaskakując chyba swoją decyzją golkipera Gatty. Jeszcze w tej samej minucie mistrzowie Polski „dostali” trzeciego gola – od Dominika Soleckiego, nic więc dziwnego, że od razu po tej stracie wzięli czas. Zagrali piątką w polu i to się zemściło; była ta sama dwunasta minuta i futsalówka znów wpadła do siatki, za sprawą Mateusza Jakubiaka. Wydaje się, że nikt nie spodziewał się takiego obrotu zdarzeń… Pogoń '04 była skuteczna jak mało kiedy!

Gatta wciąż grała z wycofanym bramkarzem. Żałuje na pewno niewykorzystanej okazji Adam Jonczyk, który ograł przeciwników, ale tym razem zabrakło celności. Zresztą portowcy musieli uważać, bo ponad cztery minuty przyszło im grać z pięcioma przewinieniami na koncie. Jeszcze przed przerwą rozmiary porażki zmniejszył Daniel Krawczyk, jego kolejne uderzenie wybronił Kamil Lasik. Złoci medaliści długimi momentami stawiali na wariant z lotnym golkiperem.

Na dwadzieścia dwie sekundy przed końcem pierwszej połowy wykazał się Dariusz Słowiński, był lepszy od Marka Bugańskiego, w odpowiedzi Michał Marciniak posłał piłkę w boczną siatkę. I kiedy wydawało się, że zawodnicy myślą już tylko o zejściu do szatni, piątą bramkę dla Pogoni ’04 zdobył Artur Jurczak.

Drugą połowę goście zaczęli również piątką w polu. Lecz nie był to dla nich dobry manewr, bo świetnie dysponowany Mateusz Jakubiak nie miał litości. To on asystował Michałowi Kubikowi, gdy ten po raz ósmy tego popołudnia pogrążał Gattę. Emocji było mnóstwo, do tego stopnia, że szkoleniowiec „zero-czwórki” Łukasz Żebrowski został wysłany na trybuny. Patrzył zatem jak piękną bramkę zdobywa Daniel Maćkiewicz, swoją trzecią Adam Jonczyk i z połowy boiska Mateusz Jakubiak. Podopieczni Marcina Stanisławskiego pokusili się zaś o jeszcze dwa trafienia: Mariusza Milewskiego i Michała Marciniaka. Na nic więcej nie pozwolili szczecinianie.

- Kompletnie się nie spodziewaliśmy, że aż tak wyjdzie nam ten mecz, byliśmy bardzo zmotywowani, cieszymy się bardzo, możemy spokojnie spędzić święta - mówił po ostatnim gwizdku autor czterech goli Mateusz Jakubiak. – Przeciwnik chciał wyrównać, „otworzył się”, a my czyhaliśmy na błędy. I fajnie, że te sytuacje, które mieliśmy, wykorzystywaliśmy. Mieliśmy na uwadze to, że rok temu w finale przegraliśmy z Gattą, chcieliśmy się zrehabilitować.

Pogoń ’04 Szczecin – Gatta Zduńska Wola 11:3 (5:1)

1:0 Adam Jonczyk 7’47”

2:0 Adam Jonczyk 11’02”

3:0 Dominik Solecki 11’45”

4:0 Mateusz Jakubiak 11’58”

4:1 Daniel Krawczyk 18’31”

5:1 Artur Jurczak 19’52”

6:1 Mateusz Jakubiak 20’32”

7:1 Mateusz Jakubiak 21’07”

8:1 Michał Kubik 24’26”

8:2 Mariusz Milewski 29’42”

9:2 Daniel Maćkiewicz 29’56”

10:2 Adam Jonczyk 31’41”

10:3 Michał Marciniak 32’29”

11:3 Mateusz Jakubiak 33’07”

Tekst i fot. Ewelina KOLANOWSKA

tabela27k

Partnerzy

              łączy nas piłka       select       rekord       futsalowcylogo    

Patroni Medialni

              logo sknew    logosf        superexpressbelka

Projekt i wykonanie: Media Brothers