logo sknew         pzpnlaczy          select          rekord          logo darkomp         superexpressbelka

Bohaterowie są zmęczeni?

Bohaterowie są zmęczeni?
Utworzono: sobota, 15, kwiecień 2017 18:39

Ten znany tytuł chyba najlepiej oddaje przebieg rywalizacji w 21 kolejce Futsal Ekstraklasy – w popołudniowych meczach części sobotniej. Drużyny, które bowiem miały swoich przedstawicieli na turnieju eliminacyjnym reprezentacji w Elblągu pogubiły punkty.

MKF Solne Miasto Wieliczka – Clearex Chorzów

Spotkanie w Wieliczce długo się „rozkręcało” i przybyli na halę kibice początkowo raczej nie mogli się spodziewać, że mecz zakończy się takim festiwalem bramek. Zaczęło się od wzajemnego badania i ostrożnych ataków, ale z czasem coraz odważniej zaczęli grać gospodarze. W 15. minucie wynik otworzył doświadczony Piotr Myszor, a po kolejnych czterdziestu sekundach beniaminek prowadził 2:0. Tym razem trafił Michał Skórski. Przed przerwą bramkę zdobył jeszcze Paweł Doroszko, a w drugiej połowie podwyższył Myszor. W końcowych fragmentach spotkania do gry wrócili chorzowianie – za sprawą Piotra Łopucha i Vadyma Ivanova – ale losów wyniku nie byli w stanie odwrócić. Gospodarze natomiast jeszcze podwyższyli wynik, a na listę strzelców wpisywali się: Arkadiusz Lekki, Krystian Brzenk, który najlepsze lata chyba spędził właśnie w Chorzowie, a ustalił rezultat na niespełna minutę przed końcem Daniel Bukowiec.

MKF Solne Miasto Wieliczka – Clearex Chorzów 7:2 (3:0)

1:0 Piotr Myszor 14:23

2:0 Michał Skórski 15:04

3:0 Paweł Doroszko 19:50

4:0 Piotr Myszor 25:38

4:1 Piotr Łopuch 31:48

4:2 Vadym Ivanov 33:11

5:2 Arkadiusz Lekki 34:30

6:2 Krystian Brzenk 37:00

7:2 Daniel Bukowiec 39:05

 

FC Toruń – AZS UŚ Katowice

Mało dawano szans Akademikom z Katowic w pojedynku z FC Toruń. Mecz lepiej jednak rozpoczął się dla gości ze Śląska. Po faulu na Damianie Wojtasie czerwoną kartka ukarany został bramkarz gospodarzy Nicolae Neagu, a w dziesiątej minucie z gola mógł się cieszyć Kamil Kmiecik. Przed przerwą gospodarze jeszcze zdołali wyrównać. Gola „do szatni” zdobył Mykola Morozov, ale brawa za to trafienie należą się też Marcinowi Mikołajewiczowi, który zaliczył asystę.

W drugiej połowie emocji również nie brakowało. Popularny „Miki” błyskawicznie, tuż po wznowieniu gry, uradował toruńską publikę, ale jednak do końca spotkania nie było dane gospodarzom cieszyć się z prowadzenia. Tym razem goście walczyli do końcowej syreny o zmianę wyniku. I ponownie Kamil Kmiecik wpisał się na listę strzelców doprowadzając ostatecznie do podziału punktów.

FC Toruń – AZS UŚ Katowice 2:2 (1:1)

0:1 Kamil Kmiecik 9:58

1:1 Mykola Morozov 18:56

2:1 Marcin Mikołajewicz 20:57

2:2 Kamil Kmiecik 38:49

 

AZS UG Gdańsk – Euromaster Chrobry Głogów

Również w Gdańsku drużyna wyżej notowana straciła punkty. Akademicy mecz z Euromasterem Chrobrym Głogów rozpoczęli źle. W trzynastej minucie przegrywali już 0:4. Festiwal strzelecki rozpoczął Kamil Kaczmar, który zdobył także czwartą bramkę dla swojej drużyny. W międzyczasie trafiali także Kacper Konopacki i Sebastian Szala. Gdańszczanie po tych „gongach” się obudzili i jeszcze w pierwszej połowie złapali kontakt – trafienie Patryka Laskowskiego i dwa gole Tomasz Kriezela sprawiły, że kibice w Gdańsku na drugą połowę mogli wyczekiwać z wielkimi nadziejami. I faktycznie się nie zawiedli – emocji nie brakło, chociaż nie tylko tych czysto sportowych. Głogowianie zwycięstwo dowieźli do końca, a pomogły w tym jeszcze bramki Michała Bartnickiego, który w ostatnich tygodniach trafia jak na zawołanie oraz samobójczy gol Wojciecha Pawickiego. Wiele pracy mieli także sędziowie, którzy dwójkę graczy gospodarzy ukarali czerwonymi kartkami. Głogowianie natomiast zakończyli mecz z trzema punktami.

AZS UG Gdańsk – Euromaster Chrobry Głogów 3:6 (3:4)

0:1 Kamil Kaczmar 4:40

0:2 Kacper Konopacki 7:45

0:3 Grzegorz Nowak 10:48

0:4 Kamil Kaczmar 12:48

1:4 Patryk Laskowski 15:12

2:4 Tomasz Kriezel 15:41

3:4 Tomasz Kriezel 17:00

3:5 Michał Bartnicki 21:24

3:6 Wojciech Pawicki (s) 28:42

 

Red Devils Chojnice – Red Dragons Pniewy

Przez długie momenty wydawało się, że „planowo” zakończy się spotkanie w Chojnicach. Gospodarze wzmocnieni trenerem reprezentacji Andrzejem Biangą do ostatnich sekund przegrywali. W piątej minucie bramkę dla gości zdobył Patryk Hoły. Gospodarze walczyli jednak dzielnie, a strzegący bramki gości Maciek Foltyn nie był bynajmniej bezrobotny. W dziesiątej minucie musiał wyjmować piłkę z siatki – pokonał go Sebastian Wojciechowski. Na przerwę w lepszych nastrojach schodziła jednak drużyna z Wielkopolski, a to za sprawą Adriana Skrzypka. Tuż przed syreną ten zawodnik mógł dać zresztą swojej drużynie dwubramkowe prowadzenie. Ale gdy sytuacji się nie wykorzystuje... W 24. minucie do remisu doprowadził Piotr Wardowski. Adam Wachoński znów jednak dał radość gościom, ale w samej końcówce radowali się gospodarze. Najbardziej ten, który do remisu się najbardziej przysłużył. Mariusz Kaźmierczak miał udział przy dwóch pierwszych bramkach, w końcówce wykorzystał rzut karny za zagranie ręką.

Red Devils Chojnice – Red Dragons Pniewy 3:3 (1:2)

0:1 Patryk Hoły 4:31

1:1 Sebastian Wojciechowski 9:05

1:2 Adrian Skrzypek 16:09

2:2 Piotr Wardowski 23:53

2:3 Adam Wachoński 29:55

3:3 Mariusz Kaźmierczak 39:53

Td

tabela22

Partnerzy

              łączy nas piłka       select       rekord       futsalowcylogo    

Patroni Medialni

              logo sknew    logosf        superexpressbelka

Projekt i wykonanie: Media Brothers