logo sknew         pzpnlaczy          select          rekord          logo darkomp         superexpressbelka

Rekord dzieli się punktami z Piastem

Rekord dzieli się punktami z Piastem
Utworzono: poniedziałek, 17, kwiecień 2017 19:53

Ostatnie starcie dwudziestej pierwszej kolejki nie wyłoniło zwycięzcy. Dla Rekordu Bielsko-Biała to drugi z rzędu mecz bez zwycięstwa, dla Piasta remis oznacza rehabilitację za poprzednią rundę, ale i fakt, że nie udało się wskoczyć na trzecią lokatę.

Kibicom futsalu na poświąteczny deser został pojedynek na Podbeskidziu. Przypomnijmy, że jesienią bielszczanie byli lepsi od Piasta, wygrali 5:1. Teraz zaś lider w pamięci miał ostatnią kolejkę, kiedy to musiał uznać wyższość Gatty. Zapowiadało się interesujące spotkanie - jak na rywalizację prowadzącej i czwartej drużyny przystało.

Na pierwszą bramkę kibice w Bielsku-Białej musieli czekać do siódmej minuty, gdy piłkę w siatce umieścił Artur Popławski. Co ciekawe, ten sam zawodnik chwilę później zobaczył żółtą kartkę, za faul. Podwyższyć prowadzenie mógł najskuteczniejszy strzelec teamu Oleksandr Bondar, lecz zabrakło mu precyzji. O gola mógł się pokusić również Rafał Franz. Gliwiczanie, przegrywając tak minimalnie, także szukali swoich szans, przez niemal pięć minut musieli jednak szczególnie uważać, gdyż mieli już pięć przewinień po swojej stronie. Warto odnotować niezłe uderzenie kadrowicza – Macieja Mizgajskiego, z którym poradził sobie Bartłomiej Nawrat. W dziewiętnastej minucie piąty faul „zaliczyli” i miejscowi, przy czym i w tym przypadku sędzia nie miał okazji, aby odgwizdać przedłużony rzut karny. Na przerwę zatem podopieczni Andrzeja Szłapy schodzili prowadząc tylko jednym trafieniem.

Drugą połowę Rekord rozpoczął od natarcia, nie przyniosło ono pożądanego skutku. W dwudziestej piątej minucie dogodną sytuację miał Łukasz Biel – zmarnował ją. Tego błędu nie popełnił natomiast Paweł Barański i tablica świetlna pokazała remis. Pokazywała go zresztą do trzydziestej trzeciej minuty… W tym czasie Radek Polasek zamiast do siatki, uderzył w słupek, swoimi umiejętnościami stając oko w oko z rywalami musieli wykazać się bramkarze, tak Michał Widuch jak i Bartłomiej Nawrat. Przy czym trochę więcej roboty miał jednak ten pierwszy. Ale to Ślązacy strzelili swojego drugiego gola, jego autorem Przemysław Dewucki, który wykorzystał błąd w defensywie lidera. Tym prowadzeniem przyjezdni nie cieszyli się długo, ponownie do protokołu, po ładnym strzale wpisał się Artur Popławski.

W trzydziestej siódmej minucie Michał Widuch zatrzymał Romana Vakhulę. Przez kolejne trzy, już nikt nie zdołał zmienić rezultatu.

Rekord Bielsko-Biała – Piast Gliwice 2:2 (0:1)

1:0 Artur Popławski 6’47”

1:1 Paweł Barański 25’18”

1:2 Przemysław Dewucki 32’40”

2:2 Artur Popławski 33’57”

Tekst: Ewelina KOLANOWSKA

Fot. www.piast.gliwice.pl/futsal/ Michał DUŚKO

 

tabela27k

Partnerzy

              łączy nas piłka       select       rekord       futsalowcylogo    

Patroni Medialni

              logo sknew    logosf        superexpressbelka

Projekt i wykonanie: Media Brothers