7:2
Piątek13.03.2026, 17:45
Oglądaj spotkanie na platformie

3:4
Sobota14.03.2026, 18:00
7:1
Sobota14.03.2026, 18:00
3:3
Sobota14.03.2026, 18:00
7:2
Sobota14.03.2026, 20:00
4:5
Niedziela15.03.2026, 18:00
2:3
Niedziela15.03.2026, 18:00
0:4
Niedziela15.03.2026, 18:00
Dwudziesta czwarta kolejka przeszła już do historii. Nie brakowało emocji, zwycięstw faworytów, ale także niespodzianek. Jedną z nich było spotkanie w Przemyślu, gdzie Texom Eurobus po raz drugi stracił punkty – tym razem z Legią Warszawa. Trwa również zacięta walka drużyn broniących się przed spadkiem, a w jednym z najważniejszych meczów tej serii Widzew podzielił się punktami z Jaxan Śląskiem. Poniżej podsumowanie minionej kolejki.
WE-MET FC GMINA SIERAKOWICE – FUTSAL ŚWIECIE 7:2 (5:1)
Pierwsze minuty meczu transmitowanego w TVP Sport były niezwykle wyrównane. Spotkanie rozpoczęło się od trafienia Krzysztofa Elsnera, na które błyskawicznie odpowiedział Kamil Roll. Od tego momentu przewagę zaczęli zdobywać gospodarze, którzy jeszcze przed przerwą rozstrzelali się i prowadzili aż 5:1. W drugiej połowie We-Met mógł spokojnie kontrolować przebieg gry, skupiając się na obronie wyniku i wyprowadzaniu groźnych kontrataków. Na kolejne bramki musieliśmy poczekać do końcówki spotkania. Grając z wycofanym bramkarzem gości, gospodarze trafili za sprawą Ostraka, a chwilę później do siatki trafił jeszcze Madziąg. Goście odpowiedzieli tylko raz i komplet punktów pozostał w Sierakowicach.
Bramki: Roll 6’, 19’, Diakite 13’, Ostrak 15’, 37’, Madziąg 17’, 39’ – Elsner 4’, Zaręba 40’
PIAST GLIWICE – AZS UŚ KATOWICE 7:1 (4:0)
Piast szybko rozstrzygnął derby Górnego Śląska. Gliwiczanie już w pierwszej minucie objęli prowadzenie po trafieniu Janiego Korpeli. Do przerwy mistrzowie Polski prowadzili 4:0 i mogli spokojnie kontrolować dalszy przebieg spotkania. Druga połowa przebiegała pod pełną kontrolą gospodarzy. Korpela zdobył hat-tricka, dobrze prezentowali się także Dill i Vinicius Lazzaretti, a w pewnym momencie było już 7:0 dla Piasta. Katowiczanie odpowiedzieli jedynie w końcówce – po rzucie wolnym Dominika Wilka.
Bramki: Korpela 1’, 23’, 30’, Lazzaretti 9’, Dill 10’, 29’, Micuim 20’ – Wilk 39’
TEXOM EUROBUS PRZEMYŚL – LEGIA WARSZAWA 3:4 (1:3)
To jedna z największych niespodzianek nie tylko tej kolejki, ale być może całej rundy zasadniczej. Chimeryczna w tym sezonie Legia pokonała Texom Eurobus Przemyśl i zrobiła duży krok w stronę awansu do fazy play-off. Spotkanie znakomicie rozpoczęło się dla gości, którzy już w 13. minucie prowadzili 3:0. Przemyślanie przed przerwą zdołali zmniejszyć straty po trafieniu z przedłużonego rzutu karnego. Po zmianie stron dla Legii trafił Eric Sylla i sytuacja warszawskiej drużyny stała się jeszcze bardziej komfortowa. W samej końcówce Texom Eurobus zdobył dwie bramki za sprawą Diniza, ale ostatecznie komplet punktów trafił do Legii.
Bramki: Santos 19’, Diniz 37’, 38’ – Alamikkotervo 2’, Tkachenko 7’, Szczepański 13’, Sylla 25’
WIDZEW ŁÓDŹ – JAXAN ŚLĄSK WROCŁAW 3:3 (2:1)
Oba zespoły doskonale zdawały sobie sprawę z ciężaru tego spotkania. Zwycięstwo mogło znacząco przybliżyć jedną z drużyn do utrzymania, natomiast porażka mocno skomplikowałaby sytuację w tabeli. W pierwszej połowie najwięcej działo się w jej końcówce. Padły trzy kuriozalne bramki, a o jedno trafienie lepsi byli gospodarze. Po zmianie stron Widzew poszedł za ciosem i objął dwubramkowe prowadzenie. Jaxan Śląsk nie złożył jednak broni i w końcówce, grając z wycofanym bramkarzem, przeprowadził dwie świetne akcje, doprowadzając do remisu. W Łodzi obie drużyny mogą czuć niedosyt, bo żadnej z nich nie udało się dopisać kompletu punktów.
Bramki: Hamza 15’ (s), Marton 20’, Jefferson 26’ – Joselito 16’, 38’, Lion Ribeiro 40’
GI MALEPSZY LESZNO – RUCH CHORZÓW 7:2 (3:1)
W 6. minucie faworyt z Leszna został zaskoczony pięknym uderzeniem Łukasza Borkowskiego. Leszczynianie szybko jednak odpowiedzieli i jeszcze przed przerwą zdobyli trzy bramki. Szczególnej urody było trafienie młodego Oliwiera Schimbera. Po zmianie stron GI Malepszy grała z większą swobodą, co przełożyło się na kolejne gole. Dwukrotnie gospodarzy wyręczyli zawodnicy Ruchu trafieniami samobójczymi, a dublet zanotował Rajmund Siecla. Drużyna z Wielkopolski pewnie wygrała 7:2 i utrzymała trzecie miejsce w tabeli.
Bramki: Skrzypek 12’, Hrgota 14’, Schimber 17’, Wojtyna 23’ (s), Borkowski 25’ (s), Siecla 32’, 37’ – Borkowski 6’, 31’
RED DRAGONS PNIEWY – REKORD BIELSKO-BIAŁA 0:4 (0:1)
Obie drużyny rozpoczęły spotkanie z dużą intensywnością, ale długo nie przekładało się to na bramki. Dopiero w końcówce pierwszej połowy błąd w rozegraniu gospodarzy wykorzystali goście. Na prowadzenie Rekord wyprowadził Franco Spellanzon. Po przerwie bielszczanie poszli za ciosem, a wynik podwyższył Edgar Varela. Pniewianie próbowali dorównać rywalom, jednak nie zdołali zdobyć choćby jednej bramki. W końcówce, gdy gospodarze grali z wycofanym bramkarzem, Rekord dwukrotnie trafił z własnej połowy i pewnie wygrał 4:0.
Bramki: Spellanzon 16’, 39’, Varela 22’, Kałuża 37’
DREMAN EXLABESA FUTSAL OPOLE – CONSTRACT LUBAWA 3:4 (2:1)
Oba zespoły stworzyły bardzo ciekawe widowisko. Constract objął prowadzenie w 7. minucie, gdy Sebastian Grubalski wykorzystał błąd gospodarzy. Dreman szybko się jednak otrząsnął i jeszcze przed przerwą zdobył dwie bramki, schodząc do szatni z jednobramkowym prowadzeniem. W drugiej połowie Constract za wszelką cenę dążył do wyrównania i dopiął swego w 33. minucie po trafieniu Adriano Lemosa. W końcówce trener Dawid Grubalski zdecydował się na grę z lotnym bramkarzem. Ryzyko opłaciło się – na około trzy sekundy przed końcem spotkania Pedrinho zapewnił gościom zwycięstwo.
Bramki: Barański 15’, Suchodolski 20’ – Grubalski 7’, Adriano Lemos 33’, Pedrinho 40’
BSF ABJ POWIAT BOCHNIA – FC REITER TORUŃ 4:5 (1:2)
W Bochni oglądaliśmy prawdziwą wymianę ciosów. Oba zespoły mają inne cele na końcówkę sezonu – gospodarze walczą o utrzymanie, a goście o miejsce w fazie play-off. Tym razem lepsi okazali się torunianie. FC Reiter szybko objął prowadzenie, a do przerwy było 2:1 dla drużyny prowadzonej przez Dmytro Kameko. Po zmianie stron goście ponownie okazali się minimalnie skuteczniejsi. Kolejny świetny mecz rozegrał Remigiusz Spychalski, który popisał się hat-trickiem. BSF ABJ walczyło do końca o wyrównanie, jednak ostatecznie to torunianie zgarnęli niezwykle ważny komplet punktów.
Bramki: Leszczak 18’, 22’, Galesic 27’, Almeida 40’ – Spychalski 4’, 23’, 29’, Jankowski 13’, Sławkowski 38’
fot. Kamil Krukiewicz / Texom Eurobus Przemyśl