8:0
Sobota28.03.2026, 18:00
2:2
Sobota28.03.2026, 18:00
2:3
Sobota28.03.2026, 20:00
10:1
Niedziela29.03.2026, 14:00
5:3
Niedziela29.03.2026, 15:00
0:2
Niedziela29.03.2026, 16:00
0:1
Niedziela29.03.2026, 17:00
0:0
Niedziela29.03.2026, 17:00
Piątkowy mecz z Finlandią Polacy rozpoczęli dobrze. Już po minucie groźnie uderzali Mikołaj Zastawnik i Piotr Łopuch. Finowie sporadycznie gościli pod bramką Michała Kałuży, ale już pierwsza okazja mogła zakończyć się bramką. Lassi Lintula przegrał jednak pojedynek z bramkarzem polskiej reprezentacji.
Polacy starali się prowadzić grę, groźnie wyglądały uderzenia z dystansu Roberta Gładczaka i Sebastiana Leszczaka, który za drugim razem przymierzył w słupek, ale to Finowie mieli groźniejsze sytuacje. Próbowali między innymi Tero Intala, Sergei Korsunov czy Miika Hosio.
W naszej ekipie najaktywniejszy był Leszczak, ale w kilku próbach się pomylił. Dopiero w 28. minucie popisał się uderzeniem, które uradowało publikę w hali w Zielonej Górze. To jednak chyba tylko rozwścieczyło Finów, którzy ostatecznie cieszyli się ze zwycięstwa. Po szybkim wznowieniu gry z boku biało-czerwoni zaspali i Miika Hosio strzałem tuż przy słupku wyrównał. A kolejna okazja, po zamieszaniu podbramkowym, dała prowadzenie ekipie z północy Europy. Polacy nie potrafili odpowiedzieć i tracą już nawet teoretyczne szanse na wyjście z grupy eliminacyjnej.
Polska – Finlandia 1:2 (0:0)
Bramki: Sebastian Leszczak 28 - Miika Hosio 31, Jukka Kytola 34