Mnóstwo emocji w 23. kolejce

08.03.26Utworzono
/uploads/assets/6711/DSC09230.jpg
Hit dla Piasta, przebudzenie Ruchu, remontada Dremana i niezwykle cenne zwycięstwo Jaxan Śląska – miniona kolejka przyniosła kolejne rozstrzygnięcia i zmiany w ligowej tabeli.

Działo się w miniony weekend! Constract Lubawa przed własną publicznością uległ Piastowi Gliwice. AZS UŚ Katowice wyrwał zwycięstwo Red Dragons Pniewy, a decydująca bramka padła na pięć sekund przed końcem. W Chorzowie Ruch wygrał u siebie z jedną z rewelacji sezonu – We-Metem FC. Legia miała komfortową sytuację w starciu z Dremanem, prowadząc już 3:0, ale ostatecznie to Tygrysy wyszarpały zwycięstwo. W starciu Jaxan Śląska z BSF-em ABJ górą byli gospodarze. Poniżej podsumowanie minionej, 23. kolejki.


CONSTRACT LUBAWA – PIAST GLIWICE 1:3 (1:1)

 

Hit od początku trzymał w napięciu. Już w drugiej minucie na strzał z dystansu zdecydował się Michał Widuch i reprezentacyjny bramkarz otworzył wynik spotkania. Constract od razu ruszył do odrabiania strat i ta sztuka udała się po tym, jak do siatki trafił Savio Valadares. Do przerwy był zatem remis. Po zmianie stron lepsi byli mistrzowie Polski. Najpierw wyszli na prowadzenie po trafieniu Miguela Pegachy, a w samej końcówce wykorzystali błąd Valadaresa w rozegraniu i podwyższyli prowadzenie. Piast uciekł w tabeli Constractowi. Lubawianie po dwóch spotkaniach z rzędu bez zwycięstwa spadli na czwarte miejsce.

 

Bramki: Valadares 10’ – Widuch 2’, Pegacha 28’, Graca 39’


AZS UŚ KATOWICE – RED DRAGONS PNIEWY 4:3 (1:2)

 

Szalone spotkanie w Katowicach. Pniewianie szybko wyszli na prowadzenie po trafieniu Mateusza Kosteckiego, a później podwyższyli wynik za sprawą Aleksandra Kozaka. AZS UŚ szukał bramki kontaktowej i udało się ją zdobyć jeszcze przed przerwą. Po zmianie stron to gospodarze przeważali, ale Red Dragons wyprowadzili kontrę, po której ponownie objęli dwubramkowe prowadzenie. Katowiczanie jednak nie składali broni i zdołali doprowadzić do remisu. W samej końcówce trener Łukasz Frajtag zdecydował się przy tym wyniku wycofać bramkarza. Ten wariant się nie opłacił – katowiczanie zadali zabójczy cios na pięć sekund przed końcem spotkania za sprawą Tomasza Luteckiego. W tabeli AZS UŚ awansował aż na siódme miejsce.

 

Bramki: Popławski 18’, Twarkowski 32’, Kubik 35’, Lutecki 40’ – Kostecki 2’, Kozak 14’, Błaszyk 29’


FC REITER TORUŃ – GI MALEPSZY LESZNO 1:8 (1:2)

 

Po pierwszej połowie sprawa wyniku mogła jeszcze pozostawać otwarta. Na trafienia Skrzypka i Siecli odpowiedział Szczepaniak i do przerwy faworyt prowadził 2:1. Po zmianie stron nie było już jednak wątpliwości, która ekipa jest lepsza. GI Malepszy wykorzystywał każdy błąd torunian, a szczególnie nieco słabiej w bramce spisywał się Kevin Kollar, który przy co najmniej dwóch trafieniach mógł interweniować skuteczniej. Leszczynianie kontrolowali wydarzenia na parkiecie. Skrzypek i Siecla zanotowali po hat-tricku, a ekipa z Wielkopolski pewnie wygrała aż 8:1, wskakując na trzecie miejsce w ligowej tabeli.

 

Bramki: Szczepaniak 8’ – Skrzypek 3’, 25’, 26’, Siecla 6’, 32’, 33’, Hrgota 17’, Molicki 36’


REKORD BIELSKO-BIAŁA – WIDZEW ŁÓDŹ 7:3 (5:1)

 

Rekord spełnił obowiązek faworyta i pewnie pokonał Widzew. Już w pierwszej minucie do siatki trafił Kadu i bielszczanie mogli poczuć się pewniej na parkiecie. W kolejnych minutach Rekord dominował, a efektem tego było prowadzenie aż 5:1 po pierwszej połowie. W drugiej odsłonie Widzew wprawdzie starał się zmniejszyć rozmiary porażki, ale trzy punkty zostały w Bielsku-Białej. Rekord w tabeli zajmuje bezpieczne, piąte miejsce. Widzew z kolei nie potrafi wygrać od ośmiu meczów i po niekorzystnych dla siebie wynikach innych spotkań tej kolejki znalazł się w strefie spadkowej.

 

Bramki: Kadu 1’, Kenji 8’, 25’, Budniak 8’, 11’, Zastawnik 13’, 35’ – Marton 17’, Kadu 27’ (s), Rybitskyi 33’


RUCH CHORZÓW – WE-MET FC GMINA SIERAKOWICE 3:1 (2:0)

 

Drugie w obecnym sezonie zwycięstwo Ruchu stało się faktem. Chorzowianie pokonali jedną z rewelacji sezonu – ekipę We-Metu. W pierwszej połowie gospodarze prowadzili 2:0 po trafieniach Jagodzińskiego i Biela. Po przerwie We-Met był odważniejszy w ataku i szukał bramki kontaktowej. Ta padła stosunkowo późno, po niefortunnej interwencji Pawła Mury. W końcówce goście postawili wszystko na jedną kartę i wycofali bramkarza, ale kluczowe okazały się ostatnie dwie minuty – najpierw z boiska po czerwonej kartce zszedł Mateusz Madziąg, a chwilę później do siatki trafił Łukasz Biel. Sytuacja Ruchu nadal jest trudna, a We-Met powinien w kolejnych meczach skupić się na utrzymaniu szóstej pozycji. 

 

Bramki: Jagodziński 6’, Biel 11’, 39’ – Mura 35’ (s)


LEGIA WARSZAWA – DREMAN EXLABESA OPOLE 4:5 (1:0)

 

Legia miała wszystko w swoich rękach i nogach, by przed własną publicznością dopisać kolejne punkty i udanie spuentować tydzień rozpoczęty środowym zwycięstwem w Pucharze Polski oraz awansem do półfinału rozgrywek. Do przerwy warszawianie prowadzili 1:0, a po zmianie stron było już nawet 3:0. Od tego momentu Dreman jednak odżył i za sprawą swoich liderów doprowadził do sytuacji, w której to Tygrysy prowadziły 5:3. Legia wycofała bramkarza, lecz zdołała zdobyć jedynie bramkę kontaktową na 4:5. Dreman zrobił ważny krok w kierunku utrzymania, natomiast Legia komplikuje sobie sytuację w kontekście walki o fazę play-off.

 

Bramki: Alamikkotervo 6’, Rui Pinto 25’, Storozhuk 27’, Zmijivski 40’ – Pautiak 28’, Domingos 30’, Bujan 33’, Parra Toloza 34’, De Freitas 35’


FUTSAL ŚWIECIE – TEXOM EUROBUS PRZEMYŚL 2:5 (2:2)

 

Trudne warunki faworytowi postawił Futsal Świecie. Spotkanie rozpoczęło się od precyzyjnego i mocnego uderzenia Rubena Santosa. Gospodarze postawili na wariant gry z wycofanym bramkarzem, co przyniosło wyrównanie po trafieniu Krzysztofa Elsnera. W pierwszej połowie padło jeszcze po jednej bramce dla obu drużyn, więc remis do przerwy pozostawiał sprawę wyniku otwartą. W 27. minucie faworyci wykonali jednak ważny krok po tym, jak Artem Fareniuk wyprowadził Texom Eurobus na prowadzenie. Długo utrzymywał się wynik 3:2, który nie dawał pełnego spokoju przemyślanom. Świecianie z wycofanym bramkarzem cierpliwie szukali swoich szans, ale kolejne bramki zdobył lider FOGO Futsal Ekstraklasy, który ostatecznie wygrał 5:2.

 

Bramki: Elsner 8’, Czyszek 19’ – Santos 5’, Shved 10’, Fareniuk 27’, 39’, Abakshyn 39’


JAXAN ŚLĄSK WROCŁAW – BSF ABJ POWIAT BOCHNIA 4:3 (2:1)

 

Oba zespoły znały rangę tego spotkania. W meczu o „sześć punktów” górą okazali się gospodarze, którzy dzięki temu zwycięstwu opuścili strefę spadkową. W pierwszej połowie na trafienie Christophera Moena odpowiedział Sebastian Leszczak. Przewagę psychologiczną zyskał Jaxan Śląsk po tym, jak gola do szatni zdobył Lion Ribeiro. W drugiej odsłonie Fran Moreno doprowadził do remisu, ale wrocławianie ponownie wyszli na prowadzenie – i to dwubramkowe. Bochnianie odpowiedzieli tylko raz, po trafieniu Leszczaka z przedłużonego rzutu karnego. Jaxan Śląsk może nieco odsapnąć, a sytuacja BSF-u robi się coraz trudniejsza.

 

Bramki: Moen 7’, 32’, Ribeiro 19’, Dasaiev 30’ – Leszczak 13’, 40’, Moreno 25’


fot. Constract Lubawa