4:2
Wtorek06.01.2026, 16:00
3:8
Wtorek06.01.2026, 16:00
7:3
Wtorek06.01.2026, 18:00
1:1
Wtorek06.01.2026, 18:00
3:5
Wtorek06.01.2026, 18:00
0:1
Wtorek06.01.2026, 18:00
5:3
Wtorek06.01.2026, 18:30
2:2
Środa07.01.2026, 19:00
Przed meczem było już wiadomo, że Polacy na pewno nie awansują do ćwierćfinału Mistrzostw. Spotkanie z Portugalią było więc okazją do tego, by częściowo zmazać plamę po nieudanym Euro. I choć nasza reprezentacja zagrała najlepszy mecz podczas turnieju, to i tak nie zgarnęła choćby jednego punktu.
Pierwsi na prowdzenie wyszli Portugalczycy w szóstej minucie. Pauleta asystował przy podaniu Tomasa Paco. Polacy przy niekorzystnym wyniku prezentowali się z całkiem niezłej strony stwarzając faworyzowanemu rywalowi wiele problemów. Opłaciło się to w czternastej minucie, kiedy do siatki po silnym uderzeniu z rzutu wolnego bramkę zdobył Sebastian Leszczak.
Po szybkim wzięciu czasu przez legendarnego selekcjonera Portugalii - Jorge Braza, obrońcy tytułu ponownie wyszli na prowadzenie po strzale Andre Coelho. Polacy jednak nie składali broni, a przed przerwą do wyrównania doprowadził Mikołaj Zastawnik.
Druga połowa toczona była pod dyktando naszych rywali z Półwyspu Iberyjskiego. Świetnie jednak w bramce spisywał się Michał Kałuża, który długo trzymał nasz zespół przy stanie 2:2. Jednak w samej końcówce spotkania, na trzy minuty przed końcem Ruben Gois trafił do siatki, co okazało się bramką dającą trzy punkty Portugalii.
Próbowaliśmy jeszcze grą z lotnym bramkarzem, a w jego rolę wcielał się Michał Kubik, rozgrywający w kadrze swój ostatni mecz. Wariant ten, pomimo świetnej okazji Mikołaja Zastawnika, nie opłacił się.
Polacy żegnają się z nieudanym turniejem bez choćby jednego punktu.
POLSKA - PORTUGALIA 2:3 (2:2)
Bramki: Paco 6’, Coehlo 15’, Gois 37’ - Leszczak 14’, Zastawnik 18’
fot. Futsal Week