3:3
Piątek28.08.2026, 20:00
6:1
Sobota29.08.2026, 16:00
0:4
Sobota29.08.2026, 16:00
5:1
Sobota29.08.2026, 18:00
3:7
Sobota29.08.2026, 19:00
3:7
Niedziela30.08.2026, 16:00
0:3
Niedziela30.08.2026, 17:00
7:9
Niedziela30.08.2026, 18:00
Sezon rozpoczął się od mocnego uderzenia w Poznaniu. Beniaminek Futsal Wiara Lecha zremisował z Jaxan Śląskiem 3:3. Bramka dla gości padła na kilka sekund przed końcem spotkania. W sobotę nie mieliśmy niespodzianek. Wygrywały ekipy Piasta, Rekordu, Constractu i AZS-u UŚ. W niedzielę byliśmy świadkami wielu bramek, ale głównie za sprawą meczów Jagiellonii z FC Reiter oraz GI Malepszy z BSF-em ABJ. W tym drugim spotkaniu byliśmy świadkami niespodzianki. Po szalonym meczu bochnianie wywożą z Hali Trapez komplet punktów.
Świetna inauguracja sezonu! Debiutująca w FOGO Futsal Ekstraklasie Wiara Lecha Poznań zremisowała ostatecznie z Jaxan Śląskiem, a sam mecz miał szalony przebieg. Już w pierwszej akcji spotkania do siatki trafił Leo Santana. Brazylijczyk świetnie przywitał się z nową drużyną. Kolejne minuty były pod dyktando ekipy z Poznania i gospodarze potrafili odwrócić losy spotkania, gdy w krótkim odstępie czasu wyszli na prowadzenie. Po przerwie Wiara Lecha podwyższyła, ale kontaktowe trafienie zanotowali goście. W końcówce Jaxan Śląsk wycofał bramkarza i w samej końcówce potrafił doprowadzić do wyrównania za sprawą Fininho.
FUTSAL WIARA LECHA POZNAŃ – JAXAN ŚLĄSK WROCŁAW 3:3 (2:1)
Bramki: Chefraou 6’, Rykaczewski 7’, Kozłowski 23’ – Santana 1’, Tumkiewicz 27’, Fininho 40’
Mistrz zagrał jak na mistrza przystało. W Gliwicach nie było niespodzianki. Piast wyszedł na prowadzenie w dziesiątej minucie i mógł kontrolować to, co dzieje się na parkiecie. Do siatki w pierwszej połowie trafił między innymi nowy zawodnik gospodarzy – Eric Panes. Po przerwie Piast wykorzystał błędy Legii i podwyższył na 5:0. Od tego czasu oba zespoły zdobyły po jednej bramce i gliwiczanie zaczynają sezon od pewnego zwycięstwa. Legia pod wodzą nowego trenera będzie szukała punktów w kolejnych meczach.
PIAST GLIWICE – LEGIA WARSZAWA 6:1 (2:0)
Bramki: Pegacha 10’, Panes 12’, Dill 21’, Emilio 24’, Lazzaretti 25’, 37’ – Zmiijivski 30’
Początek spotkania był wyrównany. Swoje szanse miały oba zespoły i gdy wydawało się, że na bramki poczekamy do drugiej połowy, skuteczną kontrę wyprowadzili goście. Do siatki trafił Grzegorz Haraburda. Po zmianie stron Rekord był zabójczo skuteczny, co potwierdziły dwie kolejne bramki. Red Dragons starali się jak mogli, by zdobyć chociażby honorową bramkę, ale ostatecznie ta sztuka im się nie udała. W samej końcówce gospodarzy dobił jeszcze Edgar Varela i goście wywożą z Pniew zasłużone trzy punkty.
ENEA RED DRAGONS PNIEWY – REKORD BIELSKO-BIAŁA 0:4 (0:1)
Bramki: Haraburda 17’, Matheus 24’, Kaniewski 32’, Varela 40’
Mecz, który przed spotkaniem nie miał wyraźnego faworyta. Pierwsi do siatki trafili goście. Już w drugiej minucie worek z bramkami otworzył Davidson Silva. AZS UŚ szukał sposobów w pierwszej połowie, by doprowadzić do remisu, ale skutecznie utrudniali mu to zadanie zawodnicy trenera Marcina Mikołajewicza. Ta sztuka udała się dopiero w szesnastej minucie, gdy do siatki trafił Dominik Śmiałkowski. Po przerwie górą byli gospodarze, głównie dzięki indywidualnościom doświadczonych Polaków. Tomasz Lutecki strzałem z dystansu wyprowadził gospodarzy na prowadzenie, a plan świecian posypał się, gdy musieli mieć się na baczności z faulami. W wyniku szóstego przewinienia przedłużony rzut karny wykorzystał Śmiałkowski, a w samej końcówce gości dobił jeszcze Marek Bugański.
AZS UŚ KATOWICE – FUTSAL ŚWIECIE 5:1 (1:1)
Bramki: Śmiałkowski 16’, 37’, Lutecki 25’, Bugański 37’, 40’ – Davidson Silva 2’
Nie był to udany debiut beniaminka z Kazimierzy Wielkiej. KKF Motus chciał z dobrej strony zaprezentować się przeciwko brązowemu medaliście poprzedniego sezonu, ale Constract był zespołem lepszym. Do przerwy ekipa z Olsztyna prowadziła już 5:0, a gdy po zmianie stron zdobyła szóstą bramkę, mogła się nieco rozluźnić i kontrolować to, co dzieje się na parkiecie. Wtedy do głosu doszli gospodarze, którzy zdołali trzykrotnie umieścić piłkę w siatce. Oczywiście trzy punkty zdobył Constract, ale KKF Motus pokazał, że potrafi odpowiednio ukąsić.
KKF MOTUS KAZIMIERZA WIELKA – CONSTRACT OLSZTYN 3:7 (0:5)
Bramki: Milovac 28’, Sendlewski 29’ (s), Motils 35’ – Risi 4’, Helder 6’, Raszkowski 8’, Frankiewicz 9’, Mataja 11’, Hadhazi 22’, Mera 33’
Kiedy w pierwszej minucie do siatki trafił Cristian Neme, kibice gospodarzy mogli spodziewać się dobrego meczu w wykonaniu swojego zespołu po powrocie do FOGO Futsal Ekstraklasy. FC Reiter pokazał jednak ekstraklasowe doświadczenie i w pierwszej połowie zdołał wyjść na prowadzenie. Jagiellonia jednak za sprawą swoich nowych zawodników zdobyła dwie bramki i odwróciła losy rywalizacji, ale decydujące ciosy, i to aż pięć, zadali goście. Szczególnie piękne było trafienie Bartosza Maciejewskiego, który posłał bombę z dystansu.
JAGIELLONIA BIAŁYSTOK – FC REITER TORUŃ 3:7 (1:2)
Bramki: Neme 1’, Mickevics 24’, Pilipcuks 28’ – Vindas 5’, Jankowski 7’, Spychalski 29’, Maciejewski 30’, Fedyk 37’, Kollar 39’
Niespodzianki nie było. Texom Eurobus wygrał w Sierakowicach z „nowym” We-Metem, w którym zaszło wiele zmian kadrowych. Zwycięstwo wicemistrzom Polski nie przyszło jednak tak łatwo. W siódmej minucie do siatki trafił Danyil Abakshyn, ale w pierwszej połowie gospodarze mieli swoje szanse, by doprowadzić do remisu. Ostatecznie jednak do tego nie doszło. W drugiej odsłonie Ukrainiec podwyższył prowadzenie, a ekipę z Sierakowic dobił jeszcze Juanqui.
WE-MET FC GMINA SIERAKOWICE – TEXOM EUROBUS PRZEMYŚL 0:3 (0:1)
Bramki: Abakshyn 7’, 34’, Juanqui 40’
Co to był za mecz! Mało kto spodziewał się, że gdy GI Malepszy wyszło na prowadzenie w czwartej minucie, to zejdzie na przerwę z wynikiem… 1:6. Bochnianie byli bezwzględni w pierwszej połowie i wykorzystywali każdy błąd rywali. Ten wynik jednak wcale nie oznaczał, że druga połowa będzie dla gości spacerkiem. Leszczynianie wrócili do rywalizacji, zdobywając pięć bramek, i na tablicy wyników było 6:6. Gdy wydawało się, że wszystko zmierza w dobrym kierunku dla gospodarzy, ponownie dali o sobie znać podopieczni Romana Vakhuli, którzy zdobyli dwie bramki. Gospodarze zdołali zdobyć kontaktowe trafienie, ale ostatni cios zadali goście z przedłużonego rzutu karnego. Ten mecz był nie tylko ozdobą kolejki. Może stać się najlepszym meczem całej rundy, a nawet sezonu!
GI MALEPSZY LESZNO – BSF ABJ BOCHNIA 7:9 (1:6)
Bramki: Udris 4’, 25’, 31’, Dorogi 22’, Siecla 30’, Lisowski 30’, Szypczyński 36’ – Matras 6’, 33’, Almeida 10’, 33’, Cabalceta 14’, 19’, Przybył 15’, Kunnas 20’, 40’
fot. Kacper Paterski