Sobota z ćwierćfinałami fazy play-off okazała się strzałem w dziesiątkę. Najwięcej emocji dostarczyły szczególnie dwa spotkania, a rywalizacja o półfinał wciąż trwa. W starciu Constractu Lubawa z Legią Warszawa konieczny będzie trzeci mecz, ponieważ legioniści zdołali wygrać na trudnym terenie wicemistrza Polski. Z dalszej walki odpadła natomiast GI Malepszy Leszno. Zawodnicy Tomasza Trznadla przegrali z Rekordem Bielsko-Biała i to niedawny zdobywca Pucharu Polski pozostaje w grze o mistrzostwo kraju. Texom Eurobus Przemyśl i Piast Gliwice pewnie zwyciężyły i również zameldowały się w półfinale.
TEXOM EUROBUS PRZEMYŚL – AZS UŚ KATOWICE 9:2 (5:0)
W fazie zasadniczej Texom Eurobus pokonał AZS UŚ 8:0. Podobny scenariusz miał miejsce w ćwierćfinale play-off, gdzie przemyślanie rozgromili ekipę Marcina Waniczka i awansowali do pierwszego w historii klubu półfinału play-off. Pierwsza bramka padła już w dziewiątej minucie, a do przerwy gospodarze prowadzili 5:0, dzięki czemu mogli spokojnie kontrolować dalszy przebieg spotkania. Gra z lotnym bramkarzem przyniosła katowiczanom dwie bramki w końcówce, jednak przemyślanie skutecznie odpowiadali kolejnymi trafieniami. W półfinale zmierzą się z Rekordem Bielsko-Biała.
Bramki: Diniz 9’, Abakshyn 11’, 38’, 40’, Lebid 12’, Cecilio 13’, 27’, Semenchenko 17’, Fareniuk 35’ – Popławski 38’, Kubik 39’
Stan rywalizacji do dwóch zwycięstw: 2:0
CONSTRACT LUBAWA – LEGIA WARSZAWA 3:3, k. 1:4 (2:2, 2:0)
Co za mecz w Lubawie! Wydawało się, że Constract pewnie zmierza po zwycięstwo, gdy w 13. minucie gospodarze prowadzili już 2:0. Legia jednak nie zamierzała się poddawać i zdołała doprowadzić do remisu oraz dogrywki. W dodatkowym czasie gry ponownie na prowadzenie wyszli lubawianie, ale na kilka sekund przed końcem spotkania Eric Sylla trafił do siatki i doprowadził do serii rzutów karnych. W niej lepsza okazała się Legia, która wykorzystała wszystkie swoje próby. Heroiczna postawa warszawskiego zespołu sprawiła, że o awansie do półfinału zdecyduje trzeci mecz, który odbędzie się w niedzielne popołudnie.
Bramki: Mataja 3’, Raszkowski 13’, Lemos 48’ – Sylla 27’, 50’, Pinto 35’
Stan rywalizacji do dwóch zwycięstw: 1:1
PIAST GLIWICE – WE-MET FC GMINA SIERAKOWICE 6:0 (3:0)
Drugie spotkanie miało bardzo podobny przebieg do pierwszego meczu fazy play-off. Piast stosunkowo szybko objął prowadzenie, które systematycznie powiększał wraz z upływem czasu. We-Met nie potrafił znaleźć sposobu na mistrzów Polski i mimo kilku roszad taktycznych zespół Oleksandra Bondara nie zdobył ani jednej bramki w Gliwicach. W ekipie Piasta błysnął Juninho, pokazując, że może być jednym z kluczowych zawodników w fazie play-off.
Bramki: Lazzaretti 6’, Bertoline 8’, Juninho 18’, 39’, Graca 23’, Szadurski 29’
Stan rywalizacji do dwóch zwycięstw: 2:0
GI MALEPSZY LESZNO – REKORD BIELSKO-BIAŁA 1:4 (1:3)
Kibice z Leszna z pewnością nie spodziewali się takiego scenariusza. Wspominaliśmy wcześniej, że GI Malepszy za każdym razem wychodził zwycięsko z ćwierćfinałowych rywalizacji po porażce w pierwszym meczu. Tym razem jednak trafił na Rekord, który najwyraźniej złapał najwyższą formę na najważniejszy moment sezonu. Choć spotkanie rozpoczęło się znakomicie dla gospodarzy, którzy objęli prowadzenie po golu Daniela Gallego Garcii, Rekord szybko przejął inicjatywę i jeszcze przed przerwą prowadził już 3:1. Po zmianie stron Edgar Varela popisał się kapitalnym uderzeniem z rzutu wolnego, pieczętując awans bielszczan do półfinału po dwóch meczach.
Bramki: Gallego Garcia 8’ – Pawlus 13’, Kadu 15’, Kenji 18’, Varela 24’
Stan rywalizacji do dwóch zwycięstw: 0:2
fot. Constract Lubawa