4:2
Wtorek06.01.2026, 16:00
3:8
Wtorek06.01.2026, 16:00
7:3
Wtorek06.01.2026, 18:00
1:1
Wtorek06.01.2026, 18:00
3:5
Wtorek06.01.2026, 18:00
0:1
Wtorek06.01.2026, 18:00
5:3
Wtorek06.01.2026, 18:30
2:2
Środa07.01.2026, 19:00
Od początku piątkowego meczu obie drużyny „poszły” na wymianę ciosów, gdyż podział punktów grzebał praktycznie szanse zarówno jednych, jak i drugich. Miał więc trochę pracy Bartłomiej Nawrat, ale jego koledzy z przodu również byli aktywni. Michał Marek uderzył w poprzeczkę, minimalnie niecelnie przymierzył Oleksandr Bondar. W 10 minucie po błyskawicznej kontrze Attaibiego objęli jednak prowadzenie rywale. W 19 minucie wyrównał Michal Seidler i wynikiem remisowym zakończyła się pierwsza odsłona spotkania.
W drugiej połowie bielszczanie mieli swoje kolejne szanse – aktywny był chociażby Artur Popławski, próbowali również młodzi zawodnicy Rekordu, ale na niewiele się to wszystko zdawało. Po drugiej stronie Zouthane przymierzył w słupek, a w ostatnich minutach jeszcze skuteczniejsi byli jego partnerzy.
Najpierw Ouaddouh po indywidualnym rajdzie skomplikował sytuację bielszczan, a w 35.minucie ponownie na listę strzelców wpisał się Attaibi przesądzając losy spotkania. Bielszczanie do końca walczyli o korzystny wynik – wycofali bramkarza – ale więcej sytuacji na zmiane wyniku i tak mieli Holendrzy. To oni po końcowej syrenie mogli mieć nadzieje, że wygrana nad Rekordem da im awans do elity klubowego futsalu.
Rekord Bielsko-Biała - 'T Knooppunt Amsterdam 1:3 (1:1)
Bramki: Seidler (19) – Attaibi 2 (10, 35), Ouaddouh (33)
foto: Paweł Mruczek/bts.rekord.com.pl