Złoty gol Sendlewskiego i obroniony karny Goziego dają nadzieję lubawianom

27.05.26Utworzono
/uploads/assets/6836/DSC_3059.jpg
Będziemy świadkami meczu numer trzy w rywalizacji o brązowy medal. W dzisiejszym spotkaniu Constract Lubawa pokonał Rekord Bielsko-Biała 1:0 i w starciu do dwóch zwycięstw mamy remis.

To Constract był stroną przeważającą w pierwszej połowie. Swój lepszy okres lubawianie spuentowali w siódmej minucie, kiedy do siatki z dystansu trafił Kacper Sendlewski. Wydawać by się mogło, że to Rekord będzie w kolejnych minutach dążył do wyrównania, ale trener Chus Lopez postanowił nie ryzykować pressingiem, a następne fragmenty meczu wyglądały podobnie - to gospodarze częściej przebywali na połowie rywali. Świetnie jednak w bramce spisywał się Jakub Florek, zastępujący Michała Kałużę, który w poprzednim spotkaniu został ukarany czerwoną kartką. Skoro już o czerwonych kartkach mowa - w końcówce pierwszej połowy sędziowie po interwencji Video Support odesłali do szatni Savio Valadaresa za faul na Pawle Budniaku.

 

Po przerwie mecz nieco się otworzył. Oba zespoły kreowały sytuacje bramkowe, ale na posterunku byli bramkarze - zarówno Florek, jak i Roberto Gozi. Minuty mijały, a Chus Lopez zdecydował się na grę z lotnym bramkarzem na trzy minuty przed końcem spotkania. W jednej z sytuacji w polu karnym Paweł Kaniewski zahaczył Edgara Varelę. Sędziowie po analizie Video Support uznali, że przewinienie miało miejsce, i podyktowali rzut karny dla Rekordu. Do piłki podszedł Franco Spellanzon, ale górą był Roberto Gozi. Bramkarz lubawian utrzymał czyste konto do końca spotkania, co oznaczało zwycięstwo Constractu.

 

W rywalizacji do dwóch zwycięstw mamy remis. Walka o brąz rozstrzygnie się w czwartkowy wieczór. O godzinie 19:00 odbędzie się mecz numer trzy, ponownie w Lubawie.


CONSTRACT LUBAWA — REKORD BIELSKO-BIAŁA 1:0 (1:0)

Bramka: Sendlewski 7’

Stan rywalizacji do dwóch zwycięstw: 1:1

Następny mecz: czwartek, 28 maja, godz. 19:00 w Lubawie


fot. Szymon Bandura