4:2
Wtorek06.01.2026, 16:00
3:8
Wtorek06.01.2026, 16:00
7:3
Wtorek06.01.2026, 18:00
1:1
Wtorek06.01.2026, 18:00
3:5
Wtorek06.01.2026, 18:00
0:1
Wtorek06.01.2026, 18:00
5:3
Wtorek06.01.2026, 18:30
2:2
Środa07.01.2026, 19:00
- Od początku wyszliśmy skoncentrowani. Mecz bardzo dobrze się dla nas ułożył. Cały czas mieliśmy kontrolę nad spotkaniem. W końcówce straciliśmy dwie bramki, ale daliśmy wtedy pograć młodzieży - mówi trener chojniczan, Andrzej Bianga.
Nie minęła minuta, a już byliśmy świadkami pierwszej bramki. Już w 25. sekundzie trafił Jakub Mączkowski.
- Zdawaliśmy sobie sprawę, że musieliśmy ten mecz jak najszybciej otworzyć, żeby w nasze szeregi wprowadzić troszeczkę spokoju. Krok po kroku realizowaliśmy swoje założenia. Cieszy wygrana, martwią tylko tracone bramki - ocenia Bianga.
Chojniczanie mogą odetchnąć z ulgą. Przed tym meczem nie wygrali żadnego z trzech ostatnich spotkań, ale gorycz serii porażek została osłodzona w najlepszy z możliwych sposobów. Do meczu z Lesznem przystępowali jako lider pierwszej ligi. Rano obudzili się jako przyszły ekstraklasowicz.
- Cieszymy się chwilą. Przed nami kolejny dzień, nowe wyzwania, trzeba zakasać rękawy i usilnie pracować nad tym, by być lepszym - zapewnia szkoleniowiec.
Tekst: Marcin Dworzyński
Fot. Aleksander Knitter / chojnice.com