Faworyci zrobili swoje

15.02.26Utworzono
/uploads/assets/6684/FAF_1534.JPG
Zwycięstwa faworytów – tak w skrócie można podsumować wydarzenia dziewiętnastej kolejki. Niezwykle cenne trzy punkty zdobył Jaxan Śląsk Wrocław, który pokonał u siebie Dreman Exlabesę, wygrywając w starciu drużyn walczących o utrzymanie.

W sobotę obyło się bez niespodzianek – w sześciu rozegranych meczach triumfowały zespoły typowane do zwycięstw. Padło wiele bramek, choć najczęściej tylko dla jednej strony. Jedynie spotkanie GI Malepszy z We-Metem dostarczyło emocji do ostatnich minut – ostatecznie komplet punktów został w Lesznie.


W niedzielę uwaga kibiców skupiła się na Wrocławiu, gdzie mierzyły się dwa zespoły zmagające się od początku sezonu z wieloma problemami. Jaxan Śląsk wygrał z Dremanem i dzięki temu wydostał się ze strefy spadkowej.


RUCH CHORZÓW – RED DRAGONS PNIEWY 2:7 (0:5)

 

Pewne zwycięstwo Czerwonych Smoków w Chorzowie. Od początku wyraźną przewagę mieli goście, którzy już w czwartej minucie prowadzili 2:0 po dwóch trafieniach Mateusza Kosteckiego. W dziesiątej minucie było już 4:0, a najlepszy strzelec w historii Red Dragons skompletował hat-tricka. Do przerwy wynik podwyższył Oliwier Siuda, trafiając z rzutu rożnego. Po zmianie stron pniewianie spokojnie kontrolowali przebieg gry i dołożyli jeszcze dwa gole – czwartą bramkę zdobył Kostecki, a dublet skompletował Piotr Błaszyk, trafiając z przedłużonego rzutu karnego. Ruch zmniejszył rozmiary porażki po uderzeniu Michała Tkacza i golu samobójczym Siudy.

 

Bramki: Tkacz 35’, Siuda 39’ (s) – Kostecki 4’, 4’, 11’, 29’, Błaszyk 10’, 32’, Siuda 19’


LEGIA WARSZAWA – AZS UŚ KATOWICE 9:2 (5:1)

 

Legia wzięła srogi rewanż za porażkę z pierwszej rundy. Stołeczny zespół wygrał aż 9:2 i wyprzedził rywali w tabeli. W pierwszej połowie świetnie prezentował się niezwykle aktywny Luca Priori, który do swojego trafienia dołożył trzy asysty. AZS UŚ w wielu fragmentach grał odważnie, stworzył sobie kilka dobrych sytuacji i nie wykorzystał krótkiego rzutu karnego. Po przerwie Legia kontrolowała przebieg meczu i bezlitośnie wykorzystywała błędy katowiczan. Przy stanie 9:1 honorową bramkę zdobył Bartłomiej Twarkowski. Warszawianie dzięki zwycięstwu wyprzedzili AZS UŚ w tabeli. 

 

Bramki: Alves 3’, 11’, 35’, Storozhuk 5’, 24’, Sylla 8’, Priori 9’, Mozheiko 31’, Pinto 33’ – Lutecki 19’, Twarkowski 40’


GI MALEPSZY LESZNO – WE-MET FC GMINA SIERAKOWICE 4:3 (2:3)

 

Świetne widowisko w Lesznie, zwłaszcza w pierwszej połowie. Adrian Skrzypek otworzył wynik nietypowym trafieniem głową, jednak później inicjatywę przejęli goście. Gole Mery i Beleu odwróciły losy meczu, a po strzale Mateusza Madziąga We-Met prowadził do przerwy 3:2. Zaraz po zmianie stron gospodarze wyrównali, a cała druga połowa przebiegała pod ich dyktando. Sierakowiczanie skupili się na defensywie, próbując utrzymać remis. W końcówce leszczynianie dopięli swego – zwycięską bramkę zdobył Gallego Garcia.

 

Bramki: Skrzypek 5’, Siecla 19’, Lisowski 24’, Gallego Garcia 39’ – Mera 7’, Beleu 11’, Madziąg 19’


BSF ABJ POWIAT BOCHNIA – TEXOM EUROBUS PRZEMYŚL 0:6 (0:2)

 

Bez niespodzianki. Texom Eurobus pewnie pokonał rywala i zdobył Bochnię. Pierwszą bramkę goście strzelili już w czwartej minucie, a do przerwy prowadzili 2:0. Drugi mecz z rzędu na listę strzelców wpisał się wracający po kontuzji Bruninho. Po przerwie bochnianie zwiększyli ryzyko, ale przemyślanie skutecznie wykorzystywali każdy błąd gospodarzy i tworzyli kolejne okazje. Lider wygrał pewnie, a BSF ABJ będzie musiał poszukać punktów w kolejnych kolejkach.

 

Bramki: Shved 4’, 31’, Bruninho 12’, Diniz 23’, Abakshyn 27’, Santana 34’


CONSTRACT LUBAWA – WIDZEW ŁÓDŹ 8:2 (3:0)

 

Constract szybko ustawił mecz – już w pierwszej minucie wynik otworzył Kacper Sendlewski. Do przerwy było 3:0 po dwóch trafieniach niezawodnego Pedrinho. W drugiej połowie gospodarze konsekwentnie powiększali przewagę, zdobywając łącznie osiem goli. Pedrinho zakończył mecz z czterema bramkami. Widzew odpowiedział trafieniami Babilova i Martona w grze z lotnym bramkarzem, jednak Constract wygrał pewnie i utrzymał trzecie miejsce w tabeli.

 

Bramki: Sendlewski 1’, Pedrinho 12’, 17’, 37’, 40’, Licznerski 25’, Helder 27’, Pereira 36’ – Babilov 38’, Marton 40’


PIAST GLIWICE – FC REITER TORUŃ 5:1 (4:0)

 

Piast rozstrzygnął mecz już w pierwszej połowie. Bohaterem był Dill, który w ósmej minucie zdobył dwa gole, a później skompletował hat-tricka. Trafił także Vinicius Lazzaretti. W bramce dobrze spisywał się Marcel Falkowski, zastępując pauzującego za kartki Kevina Kollara. Po przerwie oba zespoły zdobyły po jednym golu, a Piast pewnie zwyciężył, umacniając pozycję wicelidera.

 

Bramki: Dill 8’, 8’, 18’, Lazzaretti 16’, Juninho 36’ – Guille 31’


JAXAN ŚLĄSK WROCŁAW – DREMAN EXLABESA OPOLE KOMPRACHCICE 3:0 (2:0)

 

Spotkanie miało duży ciężar gatunkowy – grały zespoły walczące zarówno o przełamanie słabej serii, jak i o utrzymanie. Lepiej poradzili sobie gospodarze. Jaxan Śląsk w pierwszej połowie ruszył zdecydowanie na rywala i zdobył dwa gole, które ustawiły przebieg meczu. Przy prowadzeniu 2:0 wrocławianie czekali na kontry, natomiast Tygrysy próbowały konstruować swoje ataki, lecz bez efektu. Dreman miał szansę z przedłużonego rzutu karnego, ale świetnie interweniował Kamil Izbiański. Po przerwie tempo spadło, a gospodarze dołożyli trzecie trafienie i zdobyli bardzo ważne punkty.

 

Bramki: Herterich 5’, Ribeiro 8’, Maimon 39’


FUTSAL ŚWIECIE – REKORD BIELSKO-BIAŁA 0:4 (0:0)

 

W pierwszej rundzie padł sensacyjny remis, więc gospodarze liczyli na powtórkę. Pierwsza połowa, zakończona wynikiem 0:0, dawała na to nadzieję. Jednak po przerwie Rekord włączył wyższy bieg. Wynik otworzył Guilherme Kadu, a potem show dał Mikołaj Zastawnik, który skompletował hat-tricka i przesądził o zwycięstwie bielszczan.

 

Bramki: Kadu 25’, Zastawnik 29’, 39’, 40’


fot. Jaxan Śląsk Wrocław