Poprzednie finały

19.05.26Utworzono
/uploads/assets/6827/2M3A6201.PNG
Piast Gliwice czy Texom Eurobus Przemyśl? Który zespół sięgnie po mistrzostwo Polski? Pierwsza część rywalizacji już w sobotę, a my prześledźmy, jak wyglądały ostatnie finały fazy play-off.

Sezon 2022/23

 

Rekord był pierwszy po fazie zasadniczej, ale już wtedy było czuć, że Constract może namieszać w walce o mistrzostwo Polski. Lubawianie dysponowali niezwykle silnym składem, złożonym z Ludgero Lopeza, Malagutiego, Tomasza Kriezela, Jakuba Raszkowskiego, Adriano Lemosa czy przede wszystkim swojej gwiazdy – Pedrinho.

 

Rywalizacja o złoto może nie była wyjątkowo zacięta, ale na brak emocji i bramek nie mogliśmy narzekać. W pierwszym meczu Constract wygrał w Bielsku-Białej 5:3, prowadząc do przerwy już 3:0. To zwycięstwo postawiło ekipę Dawida Grubalskiego w świetnej sytuacji przed dwoma kolejnymi spotkaniami, które odbyły się w Lubawie. Wyniki 7:2 i 4:2 mówią jednak same za siebie. Constract sięgnął wówczas po swoje pierwsze w historii mistrzostwo Polski.

 

CONSTRACT LUBAWA – REKORD BIELSKO-BIAŁA 3:1 (5:3, 7:2, 4:2)


Sezon 2023/24

 

Powtórka finału sprzed roku. Tym razem jednak to Constract miał delikatną przewagę nad Rekordem, bo obrońcy tytułu zakończyli fazę zasadniczą na pierwszym miejscu.

 

Zaczęło się od wyrównanego spotkania w Lubawie, rozstrzygniętego dopiero po serii rzutów karnych na korzyść Rekordu. Bohaterem meczu został Taras Korolyshyn, który w ostatniej minucie dogrywki doprowadził do remisu i sprawił, że o zwycięstwie decydowały rzuty karne.

 

Bielszczanie mogli zakończyć rywalizację w dwóch kolejnych meczach przed własną publicznością. Tak się jednak nie stało. Constract wygrał 5:2 i wrócił do gry o złoto. W trzecim spotkaniu Rekord triumfował 2:1 po dogrywce i potrzebował już tylko jednego zwycięstwa do mistrzostwa. Zdobył je przy pierwszej okazji, wygrywając 5:3.

 

Choć mecz rozpoczął się od prowadzenia Constractu, Rekord zdobył pięć kolejnych bramek i mógł cieszyć się z mistrzostwa Polski oraz małego rewanżu za finał sprzed roku. Można powiedzieć, że Rekord dwukrotnie pokazał charakter w dogrywkach, co ostatecznie dało mu złoto.

 

REKORD BIELSKO-BIAŁA – CONSTRACT LUBAWA 3:1 (2:2, k. 4:2, 2:5, 2:1 d., 5:3)


Sezon 2024/25

 

Piast jak burza przeszedł przez cały sezon, imponując przede wszystkim świetną defensywą, co potwierdził również w finale. Już w pierwszym spotkaniu gliwiczanie dali pokaz siły i pokonali Constract aż 4:0.

 

Zespół z Gliwic nic nie robił sobie z tego, że dwa kolejne mecze odbywały się w Lubawie. Efekt? Wygrane 5:1 i 2:1. Tylko dwie stracone bramki w trzech spotkaniach potwierdziły, że Piast znakomicie prezentował się w obronie, dokładając do tego dużą skuteczność w ataku.

 

To był drugi tytuł mistrzowski Piasta, wywalczony w świetnym stylu. Kapitalną pracę między słupkami wykonywał Michał Widuch, później wybrany najlepszym bramkarzem sezonu. W polu mózgiem drużyny był Vinicius Lazzaretti, a pierwsze skrzypce grał przebojowy Edgar Varela. W drugim meczu hat-trickiem błysnął Miguel Pegacha.

 

PIAST GLIWICE – CONSTRACT LUBAWA 3:0 (4:0, 5:1, 2:1)


A co przyniesie finał w 2026 roku? Czy Piast Gliwice obroni tytuł? A może Texom Eurobus Przemyśl sięgnie po mistrzostwo w swoim pierwszym finale play-off? Pierwszy mecz finałowy już w najbliższą sobotę w Przemyślu.